„Ile to potrwa?” to jedno z pierwszych pytań, jakie zarządca hali, biurowca czy osiedla zadaje przed zleceniem mycia. W materiałach firm dronowych odpowiedzi jest sporo: metry kwadratowe na godzinę, tysiące metrów w kilka dni, dni zamiast tygodni. Kłopot polega na tym, że te liczby mierzą różne rzeczy. Wszystkie przytoczone niżej dane pochodzą od firm i producentów: z komunikatów prasowych, opisów realizacji i stron produktowych. Nie są to niezależne pomiary i tak należy je czytać.
Pięć deklaracji, pięć różnych miar
| Deklaracja | Jednostka | Co obejmuje | Z czym porównano | Typ źródła |
|---|---|---|---|---|
| Hydrafly (Wielka Brytania): 6 000 m² w 4 dni | dni robocze na obiekcie | dwa magazyny, 3 500 i 2 500 m² | „1–2 tygodnie” metodami tradycyjnymi według szacunku firmy, bez szczegółów | komunikat prasowy |
| Kartal Propreté (Francja): ok. 3 000 m² w „dobry tydzień, z testami” | „dobry tydzień” z testami (bez doprecyzowania) | tynk i okładzina z drewna opalanego, mycie gorącą wodą | ok. 15 dni najmu podnośnika | opis realizacji na stronie firmy |
| Foxtech (Chiny): 30 000 m² w 15 dni | dni projektu | fasady szklane z detalami, narożnikami i szczelinami | mycie z lin, bez liczb | case study producenta |
| NOVENA, imp Corporation (Japonia): 600–800 m²/h | godzina pracy usługodawcy | usługa mycia elewacji do 120 m | „najkrócej 1 dzień” wobec 2–3 tygodni montażu i demontażu rusztowania | komunikat prasowy |
| Kite Robotics (Holandia): 300 m²/h | godzina pracy | robot kotwiczony linami, nie dron, szkło i ramy | 50 m²/h przy myciu ręcznym | strona producenta |
Kite to inna technologia, autonomiczny robot zawieszony na linach. Umieszczamy go w zestawieniu tylko jako kontrast: także poza światem dronów wydajność podaje się w m²/h, a punktem odniesienia jest metoda wybrana przez producenta.
Dlaczego tych liczb nie da się zestawić
Różne jednostki. Wydajność na godzinę opisuje samo mycie przy sprzyjających warunkach. Liczba dni na obiekcie obejmuje już dojazd, rozstawienie stanowiska, przestawianie, przerwy i zwijanie. „Tydzień z testami” to jeszcze inna miara, bo zawiera etap doboru parametrów.
Widać to w materiale Foxtech. Producent podaje nominalną wydajność systemu do 1 000 m²/h, a jednocześnie opisuje realizację 30 000 m² w 15 dni. Na dzień projektu przypada średnio ok. 2 000 m², czyli tyle, ile wynikałoby z dwóch godzin pracy z wydajnością nominalną. Nie znaczy to, że dron latał dwie godziny dziennie. Źródło nie mówi, co obejmowały te dni. Sam producent zastrzega jednak, że rzeczywista wydajność zależy od geometrii fasady, stopnia zabrudzenia, wiatru, ograniczeń lotów, warunków rozstawienia, dostępu do wody i liczby potrzebnych przejść.
Inaczej jest w przypadku NOVENA. Japońska firma opisuje usługę, a nie sprzęt, więc jej 600–800 m²/h to deklarowane tempo usługodawcy, a nie parametr urządzenia z karty katalogowej. To wciąż liczba godzinowa, która nie mówi nic o czasie przygotowania ani o przerwach.
Różne powierzchnie i zabrudzenia. Szkło z detalami, tynk, drewno opalane i blacha hali wymagają innego ciśnienia, innej odległości dysz i innej liczby przejść, czasem też środka chemicznego. O tym, jak metoda wpływa na przebieg prac, piszemy w tekście Soft wash, ciśnienie czy czysta woda? Metody mycia dronem. Wolniejsza metoda bywa po prostu właściwa dla danej powierzchni.
Różne punkty odniesienia. Kartal porównuje swoją pracę z ok. 15 dniami najmu podnośnika, a nie rusztowania. NOVENA podaje czas montażu i demontażu rusztowania. Hydrafly pisze ogólnie o „tradycyjnych metodach”, a 1–2 tygodnie podaje jako własny szacunek. Foxtech wskazuje mycie z lin, ale nie podaje liczb. Wniosek „dron jest X razy szybszy” zależy więc od tego, z czym go zestawiono. Z tych materiałów nie da się go uczciwie wyprowadzić.
Różny status danych. Kartal sam zaznacza, że szacunki zostaną potwierdzone po zakończeniu prac i nie stanowią zobowiązania umownego. W chwili publikacji w Volgelsheim umyto dwa z sześciu budynków, a prace w Colmar zaplanowano na koniec września 2026. Komunikaty prasowe nie podają warunków pogodowych ani tego, czy wliczono w nie przygotowanie. Z tego powodu nie liczymy średniej ani nie układamy rankingu. Takie zestawienie dałoby pozór precyzji, której dane nie mają.
Strefa testowa: czas, który warto mieć w harmonogramie
Najbardziej praktyczny element tych materiałów to opis Kartal Propreté z realizacji dla Eiffage Construction w Colmar i Volgelsheim (łącznie 5 300 m² elewacji). Zanim ekipa przystąpiła do mycia całości, przeznaczyła 1–1,5 dnia na każdy obiekt na strefy testowe. Dobierano w nich dozowanie środka, temperaturę wody, ciśnienie, dysze i odległość od elewacji. Firma zaleca zamawiającym, by wymagali strefy testowej i akceptacji jej wyniku przed pracami na całej powierzchni.
Z perspektywy harmonogramu ma to dwie konsekwencje. Po pierwsze, test zajmuje realny czas i powinien być w planie wprost, a nie ukryty w „wydajności”. Po drugie, dopiero po teście da się wiarygodnie oszacować tempo na konkretnej elewacji, bo właśnie wtedy zapadają decyzje o liczbie przejść i parametrach. Deklaracja podana przed testem to w praktyce szacunek wstępny.
Polski kontekst: danych brak
Nie znaleźliśmy publicznych, polskich danych o wydajności mycia dronem: ani opisów realizacji z podaną powierzchnią i czasem, ani komunikatów z liczbami. Przytoczone deklaracje pochodzą z Wielkiej Brytanii, Francji, Chin i Japonii. Nie należy ich przenosić wprost na polski obiekt. W Polsce do harmonogramu dochodzi też czas formalności. Mycie elewacji w mieście to zwykle operacja w kategorii szczególnej, prowadzona na podstawie deklaracji w scenariuszu standardowym albo zezwolenia Prezesa ULC. Szerzej piszemy o tym w tekście Dron czy alpinista? Kiedy mycie elewacji z powietrza ma sens. Do tego dochodzą sezon i pogoda. Na liczbę dni wpływają także ograniczenia samego obiektu: ruch pieszy, parkingi i strefy, które trzeba czasowo wyłączyć. Piszemy o tym w artykule Co znaczy „bez przestoju” przy pracy dronem?.
Sprzęt w działaniu będzie można zobaczyć na zapowiadanym IRONSKY Cleaning Drone Day. Organizator opisuje go jako pierwszy taki pokaz dronów myjących w Polsce. Termin i miejsce nie zostały jeszcze podane, a zgłoszenia są zbierane przez formularz. Organizatorem jest firma sprzedająca sprzęt, więc pokaz będzie prezentacją handlową. Może to jednak być dobra okazja, by zadać pytania z poniższej listy.
Pytania, które przekładają deklarację na harmonogram
Przy zapytaniu ofertowym na mycie elewacji albo mycie hali lub magazynu warto poprosić wykonawcę o odpowiedź na kilka konkretnych pytań:
- W jakiej jednostce podano wydajność? Czy to m²/h samego mycia, m² na dzień roboczy, czy cały czas realizacji?
- Co obejmuje podany czas? Czy wliczono dojazd, rozstawienie i zwijanie stanowiska, przestawianie między ścianami i przygotowanie wody?
- Czy przewidziano strefę testową? Ile trwa, kto akceptuje jej wynik i co się dzieje, jeśli efekt nie zostanie zaakceptowany?
- Ile przejść zakłada wykonawca dla danej powierzchni i zabrudzenia? Czy potrzebny jest środek chemiczny i czas jego działania?
- Jak liczone są przerwy pogodowe? Przy jakim wietrze i opadach prace są wstrzymywane i ile dni zapasu zawiera harmonogram?
- Ile trwają formalności związane z lotami nad danym obiektem i czy są wliczone w termin rozpoczęcia?
- W jakich godzinach i z jakimi ograniczeniami obiektu wykonawca może pracować? Czy trzeba wyłączać wejścia, parkingi lub ciągi piesze i czy to wydłuża realizację?
- Jak rozliczana jest powierzchnia? Według rzutu, rozwinięcia elewacji czy faktycznie umytych m², i kto ją mierzy?
- Na jakiej podstawie podano liczby? Czy wykonawca pokazuje własną realizację na podobnej powierzchni, czy przytacza parametry producenta sprzętu?
Odpowiedzi na te pytania nie dadzą gwarancji terminu. Pozwolą jednak porównać oferty według tej samej miary i zauważyć, kiedy jedna z nich podaje czas samego lotu, a inna pełną realizację z testami i zapasem na pogodę.

